Reklama
  • Piątek, 12 sierpnia 2016 (13:06)

    Moja nadzieja. Max boi się, że Esperanza zagrozi jego planom

Odc. 104. Clara nie wie, jak wyznać Esperanzie, że przed laty ją porzuciła.

Reklama

W drodze do rodzinnej miejscowości Clarze psuje się samochód. Zakonnica dzwoni do Tomasa z prośbą o pomoc. Duchowny przyjeżdża, ale jest oschły wobec Esperanzy. Przez awarię auta Clarze nie udaje się pożegnać z ojcem przed śmiercią.

Bez sukcesu

Concepción prosi Clarę, by skończyła z kłamstwami i wyznała Esperanzie, że jest jej matką. Zakonnica zamierza to zrobić, ale gdy słyszy, jak dziewczyna mówi do siebie, że niektóre sekrety lepiej zabrać ze sobą do grobu, opuszcza ją odwaga.

Skuteczna pomoc

Máximo i Eva przekupują dziennikarza, by napisał o słynnym piłkarzu, który wkrótce odwiedzi biedną dzielnicę. Oczywiście zawodnik odmawia przyjazdu, jeśli nie dostanie odpowiedniej zapłaty. Esperanza chce pomóc Tomasowi, dlatego prosi Marrapodiego, by pomógł fundacji. W końcu sportowiec ulega jej namowom. Nicólas, nowy sekretarz Tomasa, jest pod wrażeniem zaangażowania Esperanzy. Pyta przełożonego, dlaczego ją zwolnił.

Bolesna zemsta

Tomás organizuje charytatywny mecz, którego gwiazdą ma być Marrapodi. Eva i Max są wściekli, dlatego przekonują piłkarza, że to ksiądz przekazał dziennikarzom fałszywą informację. Sportowiec podczas meczu celowo kopie duchownego w nogę. Esperanza odprowadza Tomasa do domu. Ten, odurzony lekami przeciwbólowymi, prosi ukochaną, żeby go pocałowała.

Jestem niewinny!

Esperanza zwierza się Nicolasowi, że podejrzewa Maksa o działanie na szkodę fundacji. Nie wie, iż mężczyzna podsłuchuje ich rozmowę. Brat Tomasa próbuje przekonać nowicjuszkę, że źle go oceniła, ale ona za wszelką cenę chce dokończyć swoje śledztwo. Wtedy Máximo postanawia okraść fundację i przelać pieniądze na inne konto. W swój plan wtajemnicza Evę oraz Genovevę.

Świat Seriali

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.